Marzy mi się wielotysięczny akt oskarżenia. I dla tych, co go nominowali, bo powołali na stanowisko niekompetentnego głąba, poprzez nadzorców głąba, samego głąba za zajęcie stanowiska, na którym z powodu niekompetencji i niegospodarności spowodował straty dla skarbu państwa. I tak po kolei. Wszystkich Misiewiczów, wszystkich pisiorów, wszystkich popleczników pisiorów etc. I nawet bym się nie buntował, jakbym musiał moje podatki przeznaczać na utrzymanie tego bydła w pierdlu.
Pieniądze są raczej na zagranicznych kontach. Nawet ciemny lud jest świadomy, że w razie jakiegoś spięcia, wszystko, co wylądowało w Toruńskiej czarnej dziurze, za chwilę okazuje się być dla nich niedostępne.
Widziałem orła cień. A to była tylko kawka.