To mentalność tożsamości grupy. Wskazanie kogo się nie lubi jest po prostu łatwiejsze. Nasz jest taki a taki. A nie nasz to taki i taki. Prymitywne, ale pozwala zbić się ciasno w stado. A żeby stado wiedziało kogo lubić a kogo nie, to musi być przywódca. I druga cecha to konsolidacja niemyślenia. Nie wolno za wiele myśleć, bo wtedy można się pomylić, nie pomyśleć jak wódz, no i grozi wykluczenie ze stada.
Ostatnie zdanie z kidawą ha ha ha jebł.....em