Można mówić co się chce ale umiał zarobić, nie siedzi w pierdlu, został prezydentem po raz kolejny. Jeśli choć część tej swojej energii, doświadczenia, wiedzy wpakuje w USA to są szanse że coś tam się zmieni - zgodnie z życzeniem wyborców. Chciałbym żeby PL rządzili ludzie (niekoniecznie i nie do końca z poglądami Trumpa) którzy potrafią przekuć gadanie telewizyjne na otaczającą rzeczywistość.
Moze i nie skonczyl wojny, ale za to wstrzymal pomlc dla Ukrainy na 90 dni