Dysonansów w tym wszystkim kilka: 1. On że glosi jedno a robi wręcz przeciwnie, wierni że świadomie słuchają moralnego ślepca, a zgodnie ze słowami Jezusa jeśli ślepy ślepego prowadzi obaj w dół wpadną, a trzeci jest taki, że na okrągło oceniasz to ty - wiochowy transwestyta uważający że nikt nie ma prawa mówić drugiemu co dobre a co złe, więc czemu potępiasz jego życie?
Teraz ludzie dorośli, wierzą że wydając pieniądze na różne bzdety zmienią klimat na planecie. Jednocześnie nie mogą powiedzmy zatrzymać superkomórki burzowej, która ma za chwilę zniszczyć małą wioskę.
W sumie, jesli ten kalendarz nie jest dla dzieci, to c**j z tym gdzie sobie gosc daje zdjecia robic. Zadna tajemnica wiary, ze w kosciele jest masa osob, ktore jak nie wala dzieci to mysla o ku**sach kolegow.
może nie najtrudniejsze, ale najważniejsze