Niektórzy twierdzą, że wyprawa kijowska skończyła się cudem - cudem nas Wisłą. Dla ciekawskich ten cud nazywał się gen. Rozwadowski i gen. Zagórski. "Autorowi" tego "cudu" puściły zwieracze i zrzekł się dowództwa - po prostu stchórzył. Obaj generałowie skończyli w więzieniu w podzięce od samozwańczego marszałka. Obaj zginęli też przy pomocy i aprobacie austriackiego agenta "Stefan 2"
Bogusław? Po prostu coś się komuś po**bało.