Mój znajomy pracuje na słuchawce w ubezpieczalni - głównie przyjmuje zgłoszenia szkód/kradzieży... Jakość jednej z jego rozmów została oceniona źle - nie zapytał klienta "czy do zdarzenia doszło w trakcie jazdy". Klient zgłaszał kradzież kół... Taka tam opowieść mniej więcej w temacie, może komuś poprawi humor :)
A to był Kamil i po opatrunku ciągli sobie druty i kopcili się do upływu brązowej cieczy z kiszek stolcowych. Takich "absurdów" można tworzyć i wrzucać na wiochę po 300 tysięcy dziennie ... Hola hola ... Wiocha nie jest od wstawiania takiego gó**a, ale, jak widać, adminom się nudzi i każdy syf, który (na szczęście) nie jest polityczny wrzucają żeby samo to nie zdechło
nazwa fc**jemejzing