no to proszę mi to zdefiniować "normalność". występuje? ano tak, powszechnie. większość? a po co, w ulu królowa to też norma, acz jednoosobowa. obecnie tak, dawniej inaczej, w przyszłości pewnie też. tutaj tak, a tam siak. kwestia wyboru norm, w zestawach to dają. jedne normy satysfakcjonują estetów, ze patrzeć i wiedzieć o czymś nie muszą, kosztem tragedii życiowych innych. inne normy pozwalają h. żyć, jak tam sobie chcą. a jak komu widok niemiły, to niech nie patrzy, bo to mniejsza przykrość w życiu, niż nie móc żyć z kim się chce swobodnie. niby można? a weź idź z drugim pod boczek...
no to proszę mi to zdefiniować "normalność". występuje? ano tak, powszechnie. większość? a po co, w ulu królowa to też norma, acz jednoosobowa. obecnie tak, dawniej inaczej, w przyszłości pewnie też. tutaj tak, a tam siak. kwestia wyboru norm, w zestawach to dają. jedne normy satysfakcjonują estetów, ze patrzeć i wiedzieć o czymś nie muszą, kosztem tragedii życiowych innych. inne normy pozwalają h. żyć, jak tam sobie chcą. a jak komu widok niemiły, to niech nie patrzy, bo to mniejsza przykrość w życiu, niż nie móc żyć z kim się chce swobodnie. niby można? a weź idź z drugim pod boczek...