To nie jest wiocha. Dobrze, że ma własny styl, jest indywidualistką, a nie zgrzybiałą babcią chodzącą o lasce i ćpającą ciągle leki. Wyrywa się z tego zbabciałego środowiska. Może ten makijaż to trochę przegięcie (byłby równie zły na młodej twarzy), ale tak to jest okej. Minus dla autora.
Pierwsza rzecz po imprezie? Zmiana kumpli. Skoro żaden szmaciarz nie potrafił się normalnie zachować to szkoda czasu na takich ludzi. W normalnych ekipach tą osobę, która odpadnie odtransportowuje się bezpiecznie na chatę. Ale do tego trzeba mieć mózg i trochę odpowiedzialności.
Ta jest za ładna z twarzy na Dodę