Też tak miałem na Euro 2012 na działce. Sąsiad oglądał mecz w tradycyjnej, jeszcze analogowej telewizji a ja w internecie. Miałem opóźnienie wobec niego około minuty. Więc jak on darł japę z radości to ja nie wiedziałem o co mu chodzi.
To ewenement bo kilkadziesiąt metrów wcześniej jest ostrzegająca bramownica. Sam jeżdżę kamperem, chyba nawet większym. , ale trzeba myśleć , a tutaj ani myślał, ani widział , ani nie słyszał jak wcześniej walił w rury na wysokości czoła - bramownica
Boze zbaw Polske. Za jakie grzechy nas tak karzesz?