Do tych dzikusów przemawia tylko prymitywna przemoc. Jedyne co można z taką zgrają zrobić, to wypuścić kilkadziesiąt kobiet ubranych w mini, a za nimi kordon wojska z automatami z ostrą amunicją. W razie jakiejkolwiek napaści, otworzyć ogień do ciapaków.
Naprawdę to Ci się z Gandalfem kojarzy? To chyba znaczy, że zbiór możliwych skojarzeń w Twojej głowie jest wyjątkowo pusty. A gdybyś czytał "Władcę...", wiedziałbyś, że określenie "kolorowy" już bardziej pasuje do Sarumana po jego zdradzie ("Saruman of Many Colours").
I to nie jest wcale rządki widok, pamietam jak byłem na skałkach Twarowskiego w Krakowie, plaża koło śmietnika i żadnemu krakusowi to nie przeszkadzało, czuł się jak u siebie w domu, swojskie klimaty.
Po co wywołujesz duchy? @HakanSzwili?