Zdjęcie z pocztówki z festiwalu w Roskilde w Dani. Bylem tam i tez mam gdzieś ta pocztówkę. Pogoda była do bani, no ale browaru nie brakło, i takich nurkujących ludzi tez. Nawet zapasy w błocie były.
mieszkając kiedyś w bloku też miałem takiego muzykalnego sąsiada... żadne prośby i argumenty nie trafiały... skuteczny okazał się estradowy zestaw, wzmacniacz i 4 kolumny ustawione przy ścianach... po tygodniu "heavy metalowy sąsiad" przyszedł z flaszką prosić o wyłączenie techno... do dzisiaj jest jednym z moich najlepszych kumpli...
jebnij sie w glupi leb id**to