My się dziwimy niektórym krajom/kulturom, ale oni tak samo nam się dziwią naszych potraw. Część produktów spożywczych wynika z danego miejsca, z ich dostępności, a część w przeszłości z konieczności wyboru - czy zjeść coś wstrętnego czy umrzeć z głodu... co obecnie przechodzi w dania narodowe.
O ile pamiętam w Zimbabwe w 2000 r. też wygnano białych i co..... po kilku latach wręcz błagano, żeby wrócili bo kraj dzięki rządom ciemnoskórych całkowicie popadł w ruinę. Także na 100 % powtórka z rozeywki
ten z prawej to chyba nie stoi na swoim miejscu tylko w polowie miedzy dwoma helipadami. Ten z lewej z rutynowo wyladowal na swoim miejscu, nie sprawdzajac ze kolega de**l stanal jak blondynka przed salonem pieknowsci...
No genialne. W końcu coś dobrego na wiocha.