Tak długo dopóki będą się znajdowali nawiedzeni chodzący na msze i dający na tacę. Bez kasy ta cała mafia zdechłaby bardzo szybko. Wtedy też okazałoby się kto jest tam z faktycznego powołania a kto tylko dla korzyści majątkowych. Jestem przekonany, że tych pierwszych byłaby garstka. Na szczęście stare mohery wymierają a nowych jest coraz mniej. Oby ta tendencja się utrzymała.
Wygląda jak boja ćwiczebna