Tą sytuację najlepiej obrazuje poniższy dialog, każdy wie skąd:
Fred: No właśnie, a ja... znam kogoś, kto był i opowiedział mi to i owo. Wiesz, skąd przyjechali czarni do Ameryki?
Bolec: Z Afryki.
Fred: No właśnie, handlarze niewolników przywieźli ich z Afryki. A myślisz, że to taka prosta sprawa wysiąść na plaży w Afryce, złapać w siatkę zwinnego, silnego Murzyna i wywieźć go za ocean?
Bolec: Chyba nie.
Fred: No jasne, że nie. Udało im się to zrobić, ponieważ wywozili tylko takich, co albo nie potrafili spi****lić przed siatką, albo byli największymi głąbami z plemienia i wódz sprzedawał
Wszyscy tylko, że tu już nie ma o w czym dłubać i czego wyjaśniać. Wiadomo kto, wiadomo po co, wiadomo dlaczego, wiadomo z grubsza ile ,wiadomo też kiedy. Ruscy już dłużej nie dali rady ściemniać i lać wody do czego poniekąd przyczynił się wypadek/zamach w Smoleńsku. Nagle dużo osób zaczęło się zastanawiać na świecie po co jeździł tam nasz prezydent i tylu ważnych dygnitarzy państwa.
Tą sytuację najlepiej obrazuje poniższy dialog, każdy wie skąd: Fred: No właśnie, a ja... znam kogoś, kto był i opowiedział mi to i owo. Wiesz, skąd przyjechali czarni do Ameryki? Bolec: Z Afryki. Fred: No właśnie, handlarze niewolników przywieźli ich z Afryki. A myślisz, że to taka prosta sprawa wysiąść na plaży w Afryce, złapać w siatkę zwinnego, silnego Murzyna i wywieźć go za ocean? Bolec: Chyba nie. Fred: No jasne, że nie. Udało im się to zrobić, ponieważ wywozili tylko takich, co albo nie potrafili spi****lić przed siatką, albo byli największymi głąbami z plemienia i wódz sprzedawał