Ja jako dziecko bylam ze szkola w teatrze(na dziadku do orzechow).Wyobrazcie sobie ze sytuacja byla identyczna.Siedzialam dokladnie za takim filarem,mozna sie domyslec ,ze nie widzialam kompeltnie nic!!!I wez tu potem czlowieku napisz wypracowanie ze ,,sztuki'' na ktorej sie bylo...
Jak dla mnie wiochą jest opis absurdu, autor nawet nie potrafi pisać poprawnie. A co do pani przedstawionej na fotce to jest całkiem spoko.