Czy to akurat wiocha - ja znam faceta, który należy do klubu zrzeszajacych ludzi lubujacych sie w takim własnie "stylizowaniu" samochodów, np starych Garbusów albo T1. Najpierw stoi taki pojazd na dworze i sobie rdzewieje. Jak już nabierze "kolorku" to lakierowanie i jest lansik:
Czy to akurat wiocha - ja znam faceta, który należy do klubu zrzeszajacych ludzi lubujacych sie w takim własnie "stylizowaniu" samochodów, np starych Garbusów albo T1. Najpierw stoi taki pojazd na dworze i sobie rdzewieje. Jak już nabierze "kolorku" to lakierowanie i jest lansik: