Jeśli po katolicku można bić dzieci i zamykać je w piwnicy kiedy nie umieją się w ciszy same zająć sobą. To ta oferta pracy nie musi być taka zła. Cały dzień telefon + tv, może konsola. Bachory nie przeszkadzają, a na koniec jeszcze dostaniesz jedzenie.
co w tym dziwnego ? wszyscy księża jeb...ą parafian na potęgę, a oni im kasę w zębach przynoszą i dzieci podtykają przy tym w rękę całują, jak tu nie brać.
Klecha tłumaczy katolikowi, czego chce od wiernych bóg, bo przecież klecha doskonale wie jaka jest wola i oczekiwania boga...
I te owieczki w to wierzą.....
Chyba że jest się impotentem lub homosiem.