Świety czlowiek to nie tytuł szlachecki tylko to człowiek który ma tak niesamowite właściwości wychodzące z siły jego umyslu, ducha i wiary ze wokół niego dzieją się rzeczy tak niewytłumaczalne ze uznajemy je za cuda! Taka osoba bez trudu wykryłaby wszelkich zbrodniarzy i pe****lów w swoim otoczeniu i nie sposób jest ją zwieść i oszukać! Wniosek jest miażdżący i oczywisty żę JPII w najlepszym razie to frajer i d..pa wołowa a nie święty!
To potwierdza nie tylko tezę, że księża nie czytali Ewangelii, ale potwierdza to tezę, że do seminariów idą młodzieńcy albo zadeklarowani homoseksualnie, albo kompletnie nie znając tego jakiegoś zbioru zasad kościółkowych. Bo nie wiem jak to inaczej ubrać w słowa. A najprościej mówiąc, do seminariów idą kr***ni, wierzący, że jest jakiś tam ekhem bóg. A skąd wynaleźli tego jakieś boga, to już tępakom za długo szukać, Czyli, ludy pierwotne, a może przedchrześcijańskie, a może Mirza, a może Dionizos, a może Krishna. Za długo by tępakom tłumaczyć...
Nie, nie uciekajcie, wlaczcie swoja technologie w obronie oszukanych i wykorzystywanych na tej planecie. Zdmuchnijcie z powierzchni ziemi wszystkie sily ktore sa przeciw ludziom, normalnym ludziom, silom wmawiajacym nam religie, wiare poddanczosc.
Dzieki spowiedzi klechy wiedza co w trawie piszczy i szukaja swoich ofiar...