Mam dr, w dudzie kk i inne (ogólnie religię), syna musiałem ochrzcić bo teście itd. Na szczęście nauczyłem go myśleć, mniej więcej od 4 klasy podstawówki ma kk tu gdzie ja, babcia chciała go nawrócić, ale jej nie wyszło 😁 Syn ma mgr inż PW.
Jan Paweł I, potem był II... Który już ładnie wszystkie wały tak finansowe, jak i pe****lskie zatuszował, a do tego był bardzo wygodny politycznie... No i tak się zostaje świętym.
Żyjemy jeszcze w wolnym kraju. Jeśli nikt oprócz ich samych nie cierpi, to niech wyginają ciało śmiało dla Jezusa, czy kogoś innego z tej famili. To jest ich wersja jogi na wolnym powietrzu. Paradoks - zdrowe, a zarazem chore.
Ta klecha w Czechach zdychała by z głodu. Szacun dla Pragi!