Co tam dzieciaki, które mają problemy z dostępem do specjalistów, od psychiatrii zaczynajac, a kończąc na leczeniu rzadkich schorzeń…ważne, że się poczęły naturalnie, to i umierać mogą (sarkazm- dla niekumatych)- zrobi się następne, prawda? Najważniejszy jest dach w kolejnej świątyni kąpiącej złotem, plus jeszcze coś na autko zostanie. Niech mnie ktoś uszczypnie bo chyba śnię jakiś koszmar.
Lepsze to niż miałby rooch4ć dzieci