Mając na uwadze stan naszej armi, i inteligencje naszych politykow i doswiadczenia historyczne z naszymi sojusznikami, to moze byc jedyna obrona i nadzieja.
Imho, autor i inni nie zrozumieli do końca, zbroić się w "wiarę" - nie daliście księdzu dokończyć i nagłaśniacie jak media! Wiocha dla autora.
Do czasu. Prędzej czy później przyjdzie chwila, kiedy jeden z drugim cymbał potraktuje poważnie to, z czego szydził i kajał się będzie za coś takiego, jak powyżej. Przyjdzie koza do woza, jak mówi przysłowie, a katole mają miękkie serca i przygarną skruszonego, choć czasem powinni zasadzić konkretnego kopa.
Mając na uwadze stan naszej armi, i inteligencje naszych politykow i doswiadczenia historyczne z naszymi sojusznikami, to moze byc jedyna obrona i nadzieja.