tak się podniecacie - że cwaniak, że trzeba było przyj--bać itp, a tak naprawdę nikt nic nie zrobił. Oczywiście, że to cwaniak, oczywiście, że można było w niego przywalić bo zajechał drogę, tylko co z tego. Czy rozwalanie własnego samochodu, żeby naprawić go na koszt tego cwaniaka ma sens. Zamiast się tak gorączkować, idziemy na policję z nagraniem, składamy zawiadomienie o wykroczeniu i tyle. Pajac dostaje mandat (bo nawet policja jak ma nagranie na którym widać tablice rej to go znajdzie) a my mamy satysfakcję.
tak się podniecacie - że cwaniak, że trzeba było przyj--bać itp, a tak naprawdę nikt nic nie zrobił. Oczywiście, że to cwaniak, oczywiście, że można było w niego przywalić bo zajechał drogę, tylko co z tego. Czy rozwalanie własnego samochodu, żeby naprawić go na koszt tego cwaniaka ma sens. Zamiast się tak gorączkować, idziemy na policję z nagraniem, składamy zawiadomienie o wykroczeniu i tyle. Pajac dostaje mandat (bo nawet policja jak ma nagranie na którym widać tablice rej to go znajdzie) a my mamy satysfakcję.