wszystkim tym którzy dają się zwieść takiemu podejściu, którzy czują się winni po obejrzeniu tego proponuję wyłączenie kompa i wyprowadzkę w dzicz do jaskini.
Lidl nie sprzedaje żywego karpia, więc chociaż dzięki klapkom mogli doświadczyć tego, co hipermarkety przed świętami :) ale powaznie, widzac te kolejkę ludzi przed sklepem zastanawiałam się, czy ta cała rasa pomieści się w takim małym powierzchniowo sklepie :)
A Robin Hood nawet rajtuzy nosił.