A wiecie o co w ogóle chodzi z takimi opłatami? Parkingi obok sklepów/usług/itp są zastawione przez "nie-klientów" (studenci, pracownicy okolicznych biur), a jak przyjeżdża prawdziwy klient, który chce coś załatwić to nie ma miejsca i odjeżdża. Traci i on, i usługodawcy.
Nauczcie się jeździć, to będziecie zdawać... Prawda jest taka, że jak ktoś nie potrafi, to nie powinien otrzymać tego dokumentu - potem tylko masa kr***nów jeździ po drogach...
A wiecie o co w ogóle chodzi z takimi opłatami? Parkingi obok sklepów/usług/itp są zastawione przez "nie-klientów" (studenci, pracownicy okolicznych biur), a jak przyjeżdża prawdziwy klient, który chce coś załatwić to nie ma miejsca i odjeżdża. Traci i on, i usługodawcy.