★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
Potwierdzam! :D Sama jestem na etapie poszukiwań auta, w ciągu ostatnich 2 tygodni multum ogłoszeń przejrzałam i średnio w co 5 są takie kwiatki jak na foto. "zprzedają" "urzywane" auta na "elemęty", zarówno "bes wypadkowe" i "nie uszkodzone"jak i po "ztłóczce". Najlepiej nie dzwonić, tylko "pszyjechać" i "obejżeć/oglondnąć". Sporo jest takich, którym trzeba w niedługim czasie "pruk" wymienić. Można się dowiedzieć, że bywają modele na "bęzynę", ale tym się szybko "pszeglond" kończy.
Haha i lustro mocowane na listwę progową - mistrz budownictwa i projektu ;)