Nie wiem jak gdzieś indziej, ale u mnie ( Dąbrowa Górnicza ) sklepy były otwarte. Można było iść normalnie I kupić. Policja nie starała się punktów nabijać.
Wszyscy tak plujecie i krzyczycie na Kaczyńskiego że sam z kotem pod obstawą armi policji i td., ALE czy ktoś choć raz pomyślał o jego sąsiadach?, o mieszkańcach całej ulicy - którzy muszą z tym teatrem żyć, którzy mają silnie ograniczone życie, niczym w getcie?
Nie wiem jak gdzieś indziej, ale u mnie ( Dąbrowa Górnicza ) sklepy były otwarte. Można było iść normalnie I kupić. Policja nie starała się punktów nabijać.