Hm aby rozpalić ogień to tarło się patykiem o inny patyk lub kawałek drewna. Krzemieniem się po prostu krzesało iskry, które zaprószyć ogień. Co bardziej rozwinięci, mogli używać kijka obracanego, zawiniętego w cięciwę łuku i wtedy tylko, od dołu i od góry musiały być jakieś podkładki. Z jednej strony drewno a z drugiej mógł być kamień :)
chciałbym mieć, ale nigdy w życiu nie polecam tego aparatu, bo ustawienia są takie same zarówno lewe jak i prawe, bo lepszy aparat maja takich ustawień np. usuwanie szumu, wybór dźwięku podczas włączania. A co by było gdyby popsuje aparat, to gdzie zanosić do serwisu?
Z tego ogłoszenia zalatuje kłamstwami jak z TVP. Jedyną prawdą jest to ze auto z Niemiec.