może i ona nie ma lustra... za Ty nie masz słownika. Pewnie jedyny kontakt z literaturą miałaś podczas wyku*wienia rozpędzonym rowerkiem w biblioteczkę, albo ojciec Cię bił encyklopedią PWN - tą ruską co każdy miał w domu obok kryształów w kredensie. BYCZ! :P
To jej "hejlou" to za****sty motyw na dźwięk budzika do telefonu. Kładziesz go z drugiej strony pokoju, a jak zaczyna wyć, zapier***asz, żeby jak najszybciej wyłączyć. Budzenie gwarantowane. Ktoś wie, jak to ściągnąć? :p
może i ona nie ma lustra... za Ty nie masz słownika. Pewnie jedyny kontakt z literaturą miałaś podczas wyku*wienia rozpędzonym rowerkiem w biblioteczkę, albo ojciec Cię bił encyklopedią PWN - tą ruską co każdy miał w domu obok kryształów w kredensie. BYCZ! :P