jeśli ktoś porównuje nadzór moralny do patrzenia w dziurę, to chyba sam jest erotomanem. Jakoś mieszkam w tym kraju i moja partnerka nie ma problemu z tabletkami antykoncepcyjnymi, ja nie mam problemu z kupieniem prezerwatywy i oprócz ginekologa i partnerki nikogo nie ma w gabinecie... hasła typu "rząd tak gibki że wchodzi nam w c*pki" i tego typu rysunki sprawiają że sprawa staje się śmieszna i nikogo nie ośmiesza, poza człowiekiem rysującym takie stolce i tak górnolotne hasła wymyśla... mi kojarzy się to z 13latkiem chichrającym się na biologii na słowo penis...
Tam zaraz zniszczyli. Przecież Wałbrzych zawsze tak wyglądał.