To jak z warzywami na "ryneczku"..Co dzień dowożonymi i "świeżymi".. .Byłem na sezonowych zbiorach w Niemczech tych rewelacyjnych warzywek..Chemia na chemię i chemią podlewane.I rzeźnik....Super-hiper świeży towar...Zbadać go pod kontem antybiotyków może co?
To jak z warzywami na "ryneczku"..Co dzień dowożonymi i "świeżymi".. .Byłem na sezonowych zbiorach w Niemczech tych rewelacyjnych warzywek..Chemia na chemię i chemią podlewane.I rzeźnik....Super-hiper świeży towar...Zbadać go pod kontem antybiotyków może co?