Przebierając sflaczałe ogóry i ziemniaki, można załapać się na na oczekiwaną od kilku lat repozycję przegrody nosowej, lub resekcję odbytnicy. Już widzę oczami wyobraźni, jak przychodzi baba do kasjerki i pyta: kochaniutka, gdzie przyjmuje proktolog? Ja na dziesiątą byłam umówiona. A tam za regałem z mąką i ryżem. Pani idzie bo za chwilę kolega będzie dokładał towar na półki i jeszcze zobaczy jak się pani wypina. Oooo dziękuję, dziękuję. Niech ci kochanieńka bóg w dzieciach wynagrodzi...
Ales ty głupi... to są ceny jakie obowiazuja w danym kraju abys miał mozliwosc porównania. a tak naprawde to sciema i marketing - nic innego. sie jeb..j w pacyne to zaczniesz myslec.
Przebierając sflaczałe ogóry i ziemniaki, można załapać się na na oczekiwaną od kilku lat repozycję przegrody nosowej, lub resekcję odbytnicy. Już widzę oczami wyobraźni, jak przychodzi baba do kasjerki i pyta: kochaniutka, gdzie przyjmuje proktolog? Ja na dziesiątą byłam umówiona. A tam za regałem z mąką i ryżem. Pani idzie bo za chwilę kolega będzie dokładał towar na półki i jeszcze zobaczy jak się pani wypina. Oooo dziękuję, dziękuję. Niech ci kochanieńka bóg w dzieciach wynagrodzi...