★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
A to ciekawy punkt widzenia. Gdy się tak przypatruję i analizuję fotografie dochodzę do wniosku, że masz rację. Ta alegoria kiełbasy, jako brutalnej siły Układu Warszawskiego, rozdzierająca na dwie zakrwawione części słabą i miękką Czechosłowację.
Biorąc pod uwagę, że łeb mam zakuty a pistolecik jest na kulki, to co najwyżej mnie trochę głowa zaboli od takiego "gnata".
Ktoś wstawił wsiową fotkę dzieciaka, ale prawdziwą wiochę robi ktoś, kto doszukuje się w tej fotce czegoś, czego nie ma (czyli prawdziwej broni).
Na górnym zdjęciu Niemki na wycieczce .