Właściciel dla żartów wstawił w programie swojemu dzieciakowi tatuaż i już wielkie sr@nie i żałoba narodowa... niedługo wyjść z domu nie będzie można bo to też będzie wiocha...
pomijajac zupelnie kwestie telefonow,zastanawia mnie, kto krytykuje to towarzystwo? wychodzi na to, ze albo sami dorosli, ktorzy pamietaja "sztachetparty", gdzie chlopaki szli w agarniakach , by na wiejskie potupajce napierniczac sie sztachetami albo... no wlasnie! kto? bo sam wstawiajacy zdjecie tez nalezy do takich osob, dla ktorych komputer, to spora czesc jego zycia...taka to teraz rozrywka
Co za de**le ....a mogli przecież ja brutalnie zgwalcic