pisior to jednak pisior - osłuchał się u szamanów jak to uczynił sobie ziemie poddana i już sam gałązki nie ruszy tylko czeka aż na jego rozkaz zejdzie z jezdni
To jest Rosja , u nas nie bylo by problemu telefon do przyjaciela 997 pryjechali by i wezwali lawete no i na koszt wlasciciela autko bylo by odcholowane
Zatrymuje się ale dopiero za zweżką.