Przypomina to scenę ze "Zmienników", kiedy to Kasia wygrzebywała grzyby spod sterty śm***i. Tylko, że u Barei to było śmieszne a tu jest smutne. Wstyd.
Moze sprawdzajcie te opakowania przy dostawie czasem przywoza juz rozpieprzone opakowania z fabryki. Ostatnio glosna byla sprawa goscia co niby mydla otwieral i go aresztowali a to w fabryce maszyna nie doklejala opakowan do konca i szlo tona sklepy a pozniej sklepowe wiesniaki oskarazaja bogu ducha winnych klientow.
Sex Bomby