Jakim trzeba być sku.wiałym frajerem, żeby uważać, że można kogoś bić z powodu spodni jakie nosi? Jakim trzeba być dnem powiedzcie mi ? Jak bardzo olbrzymie problemy trzeba mieć ze swoją seksualnością, żeby udowadniać swoją "męskość" w tak prostacki, tępy sposób? To raczej czepianie się kogos z powodu spodni jakie nosi czyni z Ciebie totalną emocjonalną "ciotę", a nie jego spodnie.
Taki cwany, że daje zającowi f**ta do odgryzienia.