Jestem listonoszem, ludzie żadnych wyborów przez pocztę nie będzie, nie wiem jak oni sobie to wyobrażają ale fizycznie to nie jest możliwe do zrobienia. Przecież te listy muszą iść poleconym albo procedurą. Mam wiejski rejon i 600 punktów doręczeń, w każdym domu średnio 3 osoby z prawem do głosowania, czyli około 1800 listów. 100 poleconych dziennie to jest katastrofa żeby roznieść na wsi, w mieście około 200. A 1800? Jak oni to sobie wyobrażają. Parodia jakas
Ta marszałka opowiadała, że o Katyniu czytała w przedwojennych książkach. Czego oczekiwać od skończonych id****w?