w sumie jest to łatwe do wyobrażenia, jeśli cofniemy się do czasów Piłsudzkiego i założymy dwa zdarzenia:
1 - prowokacje Piłsudzkiego w celu wywołania wojny polsko - niemieckiej dochodzą do skutku
2 - Piłsudzki nie umiera w 1935 roku, a właściwie nie choruje od 1934 roku. Wtedy Polskie siły zbrojne był by cały czas utrzymywane na adekwatnym poziomie do Niemiec. W 1934 roku to polska armia była potężniejsza od niemieckiej i to Niemcy nas się obawiali.
Spoko. W zamian okryć gościa plastikową plandeka i ją podpalić...