W Bydgoszczy taki "perfum" został mi wrzucony do auta przez otwarte okno. Wielkie problemy były jak powiedziałem, że mają to zabrać. Podchodzą od strony pasażera i pytają się o drogę do innego miasta. W momencie gdy uchylisz okno "perfum" masz w środku.
straż gminna, banda znajmoków, która gania dzieciaków za trawe, piwo i inne pierdoły a sami piją jeżdżą i kradną ale wszystko zgodnie z naszym poj..prawem wiem co pisze!
Na fotce raczej powinni pojawić się niemcy z siekierami ;D