dunek to nigdy nie znoł wstydu, nawet jakby sim jonkał jak dwusów z zapchanym gaźnikiem to by posedł śpiwoć, a zuna straciłaby robota bo robić to uni zawse potrafili, ale z tyj roboty to było tyla pozytku co z psa g**ju, jak tyn "jankiel" (tu ni chca urazić hordofona) tygo magistranta zrobił jak łon nigda nie błyscoł inteligencjom
i dobrze gó*****zowi powiedział. Co g**jek może wiedzieć o życiu. Jak szukał zaczeki to niech się cieszy, że gonga w nos nie dostał