A ktoś doczytał, że to szkola gdzie uczą się dzieci z problemami - sieroty lub dzieci z rodzin patologicznych? Generalnie uważam, że religia w szkole to porażka, czasu nauczania przez mnichów/księży powinny odejść w niepamięć ale cała sprawa ma szersze spektrum. Patrząc na to w ten sposób jest to mniej bulwersujące niż amnestia maturalna.
A ktoś doczytał, że to szkola gdzie uczą się dzieci z problemami - sieroty lub dzieci z rodzin patologicznych? Generalnie uważam, że religia w szkole to porażka, czasu nauczania przez mnichów/księży powinny odejść w niepamięć ale cała sprawa ma szersze spektrum. Patrząc na to w ten sposób jest to mniej bulwersujące niż amnestia maturalna.