Mnie zastanawia jedno jak widzę tego typu akcje. Co by zrobili dowcipnisie gdyby kolega się połamał, wylądował na szklanym stole i się mocno pokaleczył albo skręcił kark i został kaleką albo zginął? Co oni wtedy by zrobili? Pouciekali by z mieszkania bo on w sumie sam był?
Ci dwaj na końcu to tacy poprawnie politycznie umiejący malować kredkami po chodniku.