Jak bylam dzieckiem, moja babcia w kuchni "letniej" blisko drzwi wyjsciowych, na wsi ugotowala ziemniaki. Przyszlo pare takich Romow i zaczeli prosic o pieniadze oczywiscie. W miedzyczasie, ktorych z nich ukradl te ziemniaki i pare jajek. Coz to byla za trauma dla mnie jako dziecka. Kiedys to chodzili po domach, a teraz to nie wiem.
Jak bylam dzieckiem, moja babcia w kuchni "letniej" blisko drzwi wyjsciowych, na wsi ugotowala ziemniaki. Przyszlo pare takich Romow i zaczeli prosic o pieniadze oczywiscie. W miedzyczasie, ktorych z nich ukradl te ziemniaki i pare jajek. Coz to byla za trauma dla mnie jako dziecka. Kiedys to chodzili po domach, a teraz to nie wiem.