A on teraz się chwalił, że gadał z Trumpem i powiedział mu, że Niemcy chcą mu "związać ręce". Jak małe dziecko. Podpier... innych i jeszcze się publicznie chwali.
Od co najmniej 25 lat, nie mam z nimi problemu, choć przyznaję, trochę trwało zanim nauczyli się, nie zbliżać do posesji. Rodzina wie, że w razie mojej śmierci mają mnie skremować i jak będzie taka możliwość, pochować urnę w ogrodzie, obok mojego ukochanego psa. Żadnych s**ienkowych pe****li i pederastów, nie życzę sobie ani w trakcie mojego życia, ani po jego zakończeniu.
Gdyby tyle energii ladowali w regularna prace to by nie musieli napadac na banki, mieliby dosyc pieniedzy.
Moj ojciec mial kuznie, chetnie by ich zatrudnil, niestety juz nie te czasy.
nic nowego...sprawdza nagłośnienie i basy pomieszczenia