I tak trzeba podchodzić do tego, jakże ogromnego, problemu. I tacy księża, zakonnicy przywracają mi wiarę w Boga. Ja, mający doświadczenia w tego typu zdarzeniach, który pamięta księdza i jego wyjazdy z kolegami ministrantami na wycieczki, ja który widziałem księżny z kobietami w nocy i bynajmniej wtedy różańców nie odprawiali..... Którego synowi ksiądz proponował wyjazd na wycieczki i któremu przysyłał zdjęcie swojego "f**tka"......
I czyż to nie ludzie kościoła krzyczą - ".... Prawda Was wyzwoli!!!!!!!?????..." I gdzie to wyzwolenie???
ksiądz nie ksiądz ale swój chłop!