Trochę obawiam się przeliczania wszystkich głosów, zwłaszcza że worki z głosami nie były pilnowane przez tygodnie. Nie wiadomo też, kto miałby teraz liczyć głosy, a kto kontrolował liczenie.
A jeśli po podliczeniu wszystkich głosów okaże się, że w drugiej turze wygrał Maciej Maciak z poparciem 92%, Trzaskowski otrzyma 5%, a Nawrocki 3%, to czy uznacie takie wyniki wyborów? Czy znów będziecie narzekać na oszustwo i domagać się kolejnego liczenia, aż „uśmiechnięty” kandydat wygra?
Takie standardy w PiS to chleb powszedni od lat. Fałszowanie dokumentów, podrabianie podpisów, preparowanie protokołów to norma. Dlatego uważam, że prawda o tych wyborach znajduje się dziś tylko w jednym miejscu. Jest zamknięta w workach z głosami wyborców na terenie całej Polski, w piwnicach urzędów gmin i miast. Jeżeli nie będzie postanowienia prokuratury o przeliczeniu wszystkich głosów w całym kraju to nigdy nie poznamy prawdziwego wyniku oraz nie będziemy wiedzieć kto te wybory wygrał – podsumowuje Zagrobelny.
Trochę obawiam się przeliczania wszystkich głosów, zwłaszcza że worki z głosami nie były pilnowane przez tygodnie. Nie wiadomo też, kto miałby teraz liczyć głosy, a kto kontrolował liczenie. A jeśli po podliczeniu wszystkich głosów okaże się, że w drugiej turze wygrał Maciej Maciak z poparciem 92%, Trzaskowski otrzyma 5%, a Nawrocki 3%, to czy uznacie takie wyniki wyborów? Czy znów będziecie narzekać na oszustwo i domagać się kolejnego liczenia, aż „uśmiechnięty” kandydat wygra?