"Rosjanie wyszli na ulice już pierwszego dnia po inwazji. Najpierw indywidualnie, bo legalne są tylko pikiety, z czasem bardziej spontanicznie i masowo. W mediach społecznościowych skrzykiwano się na „progułki”, czyli spacery, w 50 miastach – od Syberii po Sankt Petersburg. Władze ostrzegały przed „nielegalnymi zgromadzeniami”, a niektórych aktywistów zatrzymały prewencyjnie. Po pierwszym dniu do aresztu trafiło ponad 1700 osób, połowa w samej Moskwie. Drugiego dnia to już były 2692 osoby (1370 w stolicy), a protesty odbyły się w 20 miastach." - polityka.pl
niestety, to tak nie chce działać. mój młody z kotem spał, a dokładniej kot go pilnował, i uczulony na kota, między innymi, był. ale dom bez kota to tylko budynek...
★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
Ale jaka to ta dezinformacja? Może taka, żeUPAińcy wymordowali bestialsko 250 000 Polaków na Wołyniu i Kresach? A może to, że rok 2022 ogłoszono rokiem Bandery? Albo taka, że zablokowali nam transport kolejowy z Chin? Już lecę za nich ginąć....
★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
Zaloze sie ze to posiedzenie nie dotyczy strategii na ewentualna napasc Rosji na Polske tylko strategii gdzie spierd..ac. POlska dzis jest w wyjatkowo trudnej sytuacji, a to z tego wzgledu iz kurd**el sklocil nas praktycznie z kazdym, nawet z amerykanami. Innymi slowy: nie mamy sojusznikow, i Putin o tym doskonale wie
Oni wiedzą dobrze co robią. Obsadzając co się da począwszy od babci klozetowej a skończywszy na niby ministrze ,z pomocą kk już
trzymają cały kraj za mordę.
"Rosjanie wyszli na ulice już pierwszego dnia po inwazji. Najpierw indywidualnie, bo legalne są tylko pikiety, z czasem bardziej spontanicznie i masowo. W mediach społecznościowych skrzykiwano się na „progułki”, czyli spacery, w 50 miastach – od Syberii po Sankt Petersburg. Władze ostrzegały przed „nielegalnymi zgromadzeniami”, a niektórych aktywistów zatrzymały prewencyjnie. Po pierwszym dniu do aresztu trafiło ponad 1700 osób, połowa w samej Moskwie. Drugiego dnia to już były 2692 osoby (1370 w stolicy), a protesty odbyły się w 20 miastach." - polityka.pl