Jak jeszcze zadawał się z Prokopem, byli w sumie jak papużki nierozłączki, to było wiadomo że jest ortodoksyjnym katolikiem! Później o tym zapomniano, zwłaszcza przed wyborami! Ja byłem nawet zdziwiony, że sam Hołownia całą tę ortodoksyjną wiarę schował głęboko. Jak widać, jest chyba "słupem" Kościoła Katolickiego, który przy jego pomocy chce coś tam zyskać!
Politycy Pis są mistrzami w szukaniu winnych swoich (coraz liczniejszych) niepowodzeń. Nigdy jednak nie wpadli na to, by szukać ich we własnych szeregach...
Kurde Panie. Ja już to wszystko wiedziałem gdy ty jeszcze byłeś w koalicji w PISie ministrem edukacji. A ty mądry panie dopiero teraz się obudziłeś z ręką w nocniku gdy CBA do ciebie przyszło?
już się kiedyś tak prężyli. miało być veto albo śmierć