To GENIALNE. W ten sposób można napiętnować każdego intelektualistę, czy choćby osobę zadającą niewygodne pytania kapłanowi, jako opętanego. I już nie trzeba na takie pytania odpowiadać. Wystarczy stwierdzić, że z demonem nie będzie się dyskutować. W szerszej skali: każdy, kto kieruje się własnym rozumem a nie rozumem świętego Kościoła, może być opętany, więc przybywajcie owieczki do świątyni, tylko nie zapomnijcie zabrać pieniędzy na ofiarę!
Ciekawe ile jeszcze eksperymentów będzie robić na nas ta "nowoczesna medycyna". Chyba to są kontynuatorzy dzieła Josefa Mengele. Pewnie mają daleko w d..ie przysięgę Hipokratesa.
Rumunia albo Argentyna