★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
Skończcie już z tymi szpitalnymi kolacyjkami. Bywam w szpitalu po kilka razy do roku, różne oddziały, różne miasta - wszędzie jest tak samo. 2 kromki chleba, margaryna na jedną sznytkę i 2 plasterki mortadeli, lub pies pomielony razem z budą udający pasztet.
Zaraz się zacznie, że osoby na zakaźnym, ginekologii koniecznie są na mega niezdrowej diecie i mają zalecenia medyczne do żarcia margaryny i pomielonej psiej budy. Temat wałkowany setki razy na wiosce - nudny się robi, konstruktywnych wniosków nadal brak.
Skończcie już z tymi szpitalnymi kolacyjkami. Bywam w szpitalu po kilka razy do roku, różne oddziały, różne miasta - wszędzie jest tak samo. 2 kromki chleba, margaryna na jedną sznytkę i 2 plasterki mortadeli, lub pies pomielony razem z budą udający pasztet. Zaraz się zacznie, że osoby na zakaźnym, ginekologii koniecznie są na mega niezdrowej diecie i mają zalecenia medyczne do żarcia margaryny i pomielonej psiej budy. Temat wałkowany setki razy na wiosce - nudny się robi, konstruktywnych wniosków nadal brak.